SWEATER WEATHER
29.10.17
Swetry to zdecydowanie jedna z moich największych słabości - co roku jesienią wyszukuję coraz to nowe perełki zarówno w lumpeksach, jak i w moich ulubionych sieciówkach - staram się co prawda pozbywać wszystkich tych, których już nie noszę, jednak nie jest to takie łatwe zadanie - zwłaszcza, jeśli większość z nich to moje wyjątkowe zdobycze z second-handów ;) Dzisiaj przychodzę do Was z selekcją moich ulubionych swetrów, część z nich to nowe nabytki, pozostałe to perełki z lumpeksów, które mam w szafie już od kilku dobrych sezonów.
Karmelowy golf to jeden z lepszych zakupów tej jesieni - aktualna kolekcja Arket urzekła mnie wieloma bardzo prostymi modelami swetrów oraz płaszczy i takim oto sposobem w moim koszyku, poza zielonym płaszczem z poprzedniego wpisu, wylądował ten minimalistyczny wełniany golf. Jest ciężki, lejący, pięknie się układa i z pewnością zostanie ze mną na kilka następnych sezonów. Z kolei to wielkie swetrzysko po prawej to prezent od marki Finke, który wciąż pozostaje jednym z moich ulubionych szaraków.
Ten total black look składa się z moich ulubionych mocno przylegających jeansów KappAhl, wełnianego golfu wyszperanego parę lat temu w lumpeksie i wyjątkowo zgrabnego modelu sztybletów marki Gino Rossi dostępnych na Eobuwie.pl. Na żywo wyglądają jeszcze lepiej niż na stronie, mam bzika na punkcie smukłych czubków butów, a te spełniają moje oczekiwania w 100%.
Ten kolor swetra w połączeniu z warkoczowym splotem kojarzy mi się zawsze z grubymi góralskimi swetrami, które można kupić na każdym rogu w Zakopanem. Ja mój wyszperałam w lumpeksie juz kilka dobrych lat temu, jednak wciąż należy do moich ulubionych. Z kolei dwa swetry z poniższych zdjęć - oliwkowy i czerwony - to moje ulubione moherowe nabytki, pierwszy upolowałam zeszłej jesieni w H&M, a czerwony moher to mój niedawny zakup z &Other Stories.
















































