#SEEWHATSPOSSIBLE
5.9.16
Nie ma dla mnie lepszej formy odpoczynku niż leniwe dni na łonie natury.
W poprzednim poście ze zdjęciami znad Bałtyku pisałam o wyprawie na Hel
i dziś przychodzę do Was ze zdjęciami z tego pięknego miejsca. Podobnie jak w zeszłym
roku, udało mi się trafić na zachód słońca, więc widoki zapierały dech w piersiach.
Zawsze podkreślam, że największym plusem blogowania jest to, że sama ustalam
plan działania, decyduję o wyjazdach i czasie wolnym. Zawód blogera jest stosunkowo
nowym zjawiskiem, gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że moje życie potoczy się
w taki sposób, to pewnie trudno byłoby mi w to uwierzyć - ale stało się i nie żałuję;)
Wręcz przeciwnie - decyzja o założeniu bloga, mimo że bardzo spontaniczna, okazała
się być jedną z najlepszych w moim życiu. Przyszedł też czas, że postawiłam wszystko
na jedną kartę, w stu procentach skoncentrowałam się na mojej Internetowej twórczości
i według hasła see what's possible skupiłam się na rozwoju bloga, otwierając się
na nowe możliwości, które dawała mi moja działalność w sieci. See what's possible
to również hasło przewodnie nowej kampanii Neutrogeny. Zachęcam Was
do obejrzenia wyjątkowego video ukazującego filozofię marki, może i Was
zainspiruje do podjęcia ryzyka i wiary w to, że to co sprawia Wam frajdę
może okazać się najlepszym sposobem na życie :)
W poprzednim poście ze zdjęciami znad Bałtyku pisałam o wyprawie na Hel
i dziś przychodzę do Was ze zdjęciami z tego pięknego miejsca. Podobnie jak w zeszłym
roku, udało mi się trafić na zachód słońca, więc widoki zapierały dech w piersiach.
Zawsze podkreślam, że największym plusem blogowania jest to, że sama ustalam
plan działania, decyduję o wyjazdach i czasie wolnym. Zawód blogera jest stosunkowo
nowym zjawiskiem, gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że moje życie potoczy się
w taki sposób, to pewnie trudno byłoby mi w to uwierzyć - ale stało się i nie żałuję;)
Wręcz przeciwnie - decyzja o założeniu bloga, mimo że bardzo spontaniczna, okazała
się być jedną z najlepszych w moim życiu. Przyszedł też czas, że postawiłam wszystko
na jedną kartę, w stu procentach skoncentrowałam się na mojej Internetowej twórczości
i według hasła see what's possible skupiłam się na rozwoju bloga, otwierając się
na nowe możliwości, które dawała mi moja działalność w sieci. See what's possible
to również hasło przewodnie nowej kampanii Neutrogeny. Zachęcam Was
do obejrzenia wyjątkowego video ukazującego filozofię marki, może i Was
zainspiruje do podjęcia ryzyka i wiary w to, że to co sprawia Wam frajdę
może okazać się najlepszym sposobem na życie :)
Na czas wypoczynku zrezygnowałam z makijażu (no dobra, jednego wieczora musiałam skorzystać z dobrodziejstwa jakim jest krem BB, by zakryć moje wypieki po całym dniu na plaży;)). Udowodniłam sobie, że makijaż nie jest dla mnie koniecznością i zamiast tego jeszcze intensywniej zadbałam o pielęgnację mojej skóry. Jakiś czas temu otrzymałam paczkę z nowościami od Neutrogeny - z czym Wam kojarzy się ta marka? Ja nie miałam pojęcia ile ciekawych produktów kryje się pod tą nazwą. Zabrałam ze sobą krem nawilżający do twarzy o przepięknym zapachu różowego grejpfruta i jest to chyba mój ulubiony produkt z całej serii. |
głęboko nawilżająca do ciała. Ta ostatnia była dla mnie wybawieniem - moja skóra jest sucha
z natury, ale opalanie i morska woda dodatkowo ją wysuszyły. Emulsja naprawdę dobrze ją nawilża,
i co bardzo istotne, szybko się wchłania, nie pozostawiając nieprzyjemnej lepkiej warstwy, która
podczas upałów powoduje dodatkowy dyskomfort. Dajcie znać, czy mieliście szansę wypróbować
kosmetyki Neutrogena i czy zostały w Waszych kosmetyczkach na dłużej;)

sweter Marks&Spencer / top Marks&Spencer / szorty H&M / okulary Ray Ban
# seewhatspossible ![]() |

